sobota, 2 sierpnia 2014

moje literki - 8


niby skromni ciut nieśmiali
niby chcący - lecz się bali
ujrzeć w sobie i wzajemnie
czego pragną, co przyjemne
jedno w drugim oka mgnieniu
płomień żądzy, który w cieniu
jeno myślą zostać musi
by fantazję, rozkosz zdusić
i posłuchać rad mamusi

( "takt" )

8 komentarzy:

  1. Moje pierwsze skojarzenie po obejrzeniu Twojego bloga - Artystyczna Kawiarenka z domową atmosferą i Wszechobecnym Duchem Opiekuńczym imieniem Judith :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zabrzmiało jak z wioski indiańskiej - miło mi - a opiekunem jestem tu ja - bo taką kruchą istotką trzeba się zająć z czułością, co czynią z ogromną radością - a w sierpniu będą kolejne sesje z Judith (póki co daję zapchajdziury, by blog trochę choćby słowem rymowanym dawał o sobie znać...)
      cieszę się z wizyty, Kasieńko :)))

      Usuń
  2. ... no faktycznie zrobiłaś zapchaj dziurę i to jeszcze bez fotek :(
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie martw się, lada moment powieje wiosenną aurą za sprawą fotek kolorowych wianków we włosach na pięknej główce Judith - a że
      troszeczkę przedobrzyłam z szydełeczkowymi zamówieniami i
      ciężko mi teraz wyskrobać czasu na pasję - nie obiecuję na już... wybaczysz, o właścicielko najsłodszej Ro z morskimi pasemkami?

      Usuń
  3. Hermoso poema. lo traduje y me gusto, saludos desde El Blog de Boris Estebitan :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gracias, Boris, es que mi anhelo...

      Usuń
  4. Urocze te Twoje rymy ^ ^
    Czekam zaciekawiona na sesje z Judith.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło mi, że i słowa i moja porcelanka przypadły do gustu...
      pozdrawiam i ja...

      Usuń