ta dziewczyna oddychała przyrodą od zawsze...
dopiero wśród drzew i traw czuła,
że jest tam, gdzie być powinna...
każdego roku z utęsknieniem
wypatrywała Wiosny!
... podczas samotnych wypadów
natknęła się na zadbany ogródek -
wyobrażała sobie, iż stanowi on
baśniowe ogrodzenie strzegące
dobrotliwych Króla i Królową...
w Jej snach drzewka miały fioletowe kory,
okwiecone gałązki świeciły, gdy śpiewała
siedząc na pieńku, a zachodzące słońce
wplatało barwy w cienkie warkoczyki...
pewnego ciepłego popołudnia natknęła
się na ranne zwierzątko - jakie?
może opowie Wam sama o tym,
gdy kiedyś Ją spotkacie :)
♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥
do następnego porcelanowego!